28.6.10

balkon -Lawenda

Pomimo ogromnych deszczów jakie nawiedziły nasz balkon, lawenda pięknie się spisała i cieszy oko już na wejście.

1.4.10

Wielkanocne pisanki

Święta jak co roku mnie zaskoczyły! Zbierałam się do dekoracji chyba dwa miesiące albo i dłużej, i jak co roku (albo raczej co święta) nagle odkrywam z zaskoczeniem że to już. Moje przygotowania to tylko właściwie kilka dekoracji do domu, ponieważ jak zwykle wyjeżdżamy. Przyznaję jednak szczerze, że podglądając niektóre blogi czasem żałuję, że nie mogę tych świąt przygotować od A do Z.  Z pięknym nakryciem do stołu, kwiatami, a nawet małymi niespodziankami dla gości.
W tym roku miałam taki pomysł, aby obdarować rodzinę udekorowanymi przeze mnie jajkami. I dobrze nawet szło...ale się potłukło :(

I tak oto Paryż stał się inspiracją dla tegorocznych pisanek!

28.2.10

marzenia się spełniają :)

Odkąd pierwszy raz zobaczyłam wózki Inglesina Classica wiedziałam, że to jest wózek przeznaczony dla naszego przyszlego maleństwa.I pomimo że to  było już dobre kilka lat temu, moje marzenia co do wózka się nie zmieniły.
I teraz kiedy już na poważnie należało pomyśleć o transporcie dla "bobo", wybór był jeden i dość oczywisty (dla mnie oczywisty :) (M jako człowiek mocno rozsądny, miał spore wątpliwości co do "praktycznej strony" ( za duży, za ciężki, nie wejdzie do samochodu ). Jak widać jednak moje argumenty były zdecydowanie mocniejsze, bo w pokoju zagościł... tarraaa....

na jego prawdziwą eksploatację trzeba będzie jeszcze troche poczekać, a teraz nich stoi i cieszy oko :)

22.2.10

Po bardzo długim i upierdliwym remoncie przedpokoju, możemy nareszcie cieszyć się pokojem bez grama pyłu i innych wieszaków :)

16.2.10

przedpokoj już już,

No i już, już prawie ..jeszcze troszeczkę i przedpokoj można bedzie nazwać przedpokojem.
Do wymiany zostanie podłoga i listwy (ale to przy remoncie kuchni) oraz półki na górze,obraz na ścianie więcej ramek i kiedyś zamiana lampy na żyrandol.
Chwalę się stanem na dzień dzisiejszy!!! ;)

 

 


26.1.10

będzie nas więcej !!!

Na samym początku roku podjęliśmy  życiową decyzję!
I już wiemy, że od jesieni będzie nas więcej!
Wszystkie swoje przemyślenia z tego wspaniałego okresu będę opisywać w takim o to pamiętniku.
Mam nadzieję że będę systematyczna :)



9.1.10

byle do wiosny :)

Chociaż na zewnątrz nie ma żadnych, absolutnie żadnych oznak wiosny, tak naprawdę nie ma dnia żebym nie myślała już o porzuceniu ciepłych kurtek, płaszczy, szalików, czapek, rękawiczek i jeszcze tysiąca innych gadżetów które zawsze mam wrażenie że gdzieś zostawiłam :)
Chcę się już cieszyć nową torebką (znalezioną pod choinką ) i poczuć pierwsze promyki słońca na twarzy.
Aby jakoś przetrwać mrozy (znowu -18 brrr) kupiłam 10 wydmuszek i zamierzam oddać się technice decoupage. Pomysły już się powoli pojawiają, zobaczymy jak będzie z realizacją.
Może uda mi się zrobić "reportaż" z postępu prac :)

22.12.09

choinka, choinka...

No i jest!
Jest choinka !!!
Jak już stało się tradycją, M przynosi choinkę od nazwanego przez nas pieszczotliwie św.W...  :)
Tradycyjnie  ozdobiona w dwa kolory, ale to już chyba ostatni raz. W przyszłym roku, obiecaliśmy sobie, że wigilia będzie u nas, a choinka w nieco "szwedzkim" stylu.. :)




17.12.09

świąteczne akcenty

Do świąt już tak niedaleko, a u nas ze względu na remont przedpokoju nadal brak świątecznego klimatu :(
Obrus na stole w świąteczne motywy, wianek, oraz pierwsza nieśmiała ozdóbka na witrynce własnoręcznie wykonana. Na razie te trzy elementy muszą wystarczyć (w poniedziałek będzie choinka). I myślę, że wtedy dopiero poczujemy świąteczny klimat tak naprawdę!




9.12.09

Latarenka!

Dzięki uprzejmości przemiłej koleżanki Ewy, nabyłam oto taką latarenkę, no może bardziej latarnię.
Jak ją zobaczyłam od razu wiedziałam, że gdzie będzie jej miejsce.


Przedpokój czas zacząć!

Po prawie dwóch latach, przedpokój zmienia swoje oblicze! Powoli, powoli zaczyna nabierać kształtów i wyrazistości.


20.11.09

Trzeci piątek listopada...

No i już wiemy jakie jest tegoroczne Beaujolais!
Podobno lepsze od poprzedniego rocznika.
Dla mnie jednak, jest takie samo jak co roku. Czyli tak samo jak co roku w piątek boli głowa :)


14.11.09

ściana

Kredensy już stoją, witrynka również, do zagospodarowania została jeszcze ściana jakimiś detalami. Ładną lampą, ramkami, lustrami itp... 




13.11.09

witrynka



I nagle zrobiło się tak domowo!
Ku pełni szczęścia brakuje jeszcze porządnego i przemyślanego zagospodarowania szklanej przestrzeni witrynki.

6.11.09

kredens w całości


Kredens już całkowicie skręcony, czeka na zapełnienie przedmiotami potrzebnymi mniej lub bardziej.
Pojawił się tylko problem z grzejnikiem który to został w połowie zakryty przez nowy mebel. Powstał zatem pomysł aby w przyszłości kredens przenieść do kuchni w miejsce innego kredensu który miał tam stać.




a tak wygląda cała ściana




5.11.09

kredens

Pomimo wcześniejszych rozważań na temat kredensu i pozostałych mebli, że kupimy coś bardziej "szlachetnego" i z duszą, to i tak ostatecznie nasze drogi skierowane zostały nigdzie indziej jak do Ikei :)
Kredens wkomponował się idealnie, co do centymetra. Trzeba go natomiast sporo podłożyć jakimś grubym filcem, bo mamy "nierówno pod sufitem" :)
 


19.10.09

grzejniki

Jako, że jesień już w pełni, a i nawet zimowa aura już przez moment w Warszawie zagościła, na pierwszy plan wysunęły się grzejniki. Ja zakochałam się w dwóch!





Obsługiwane przez usługę Blogger.
Designed By Boutique-Website-Design