5.2.12

W szale szycia

W szale szycia, udało  mi się zrealizować dwa kolejne modele tyle, że bardziej dekoracyjne niż odzieżowe.
Wczoraj pojechaliśmy z Julkiem oglądać samoloty i przy okazji jak chłopaki podziwiali Wizzair i inne Lot-y ja wstąpiłam do sklepu budowlanego w celu nabycia produktów do wykonania paska.
Do zrobienia go zabierałam się już od ho ho i jeszcze dłużej. Robi się go bardzo łatwo i jest duuużo tańszy niż kupny. Wystarczy trochę łańcuszka, metalowa zapinka i jakiś materiał. Tu już dowolność z czego dany kwiatek chcemy mieć. Mój jest z beżowej zamszowej skóry. Połączyłam wszystko razem i voilà!

  
Z wiankiem sprawa miała się już od ubiegłego roku, ale jakoś wtedy go przegapiłam i zorientowałam się po walentynkach. W tym roku już nie mogłam go nie zrobić tym bardziej że wykonanie go jest banalnie proste. Trzeba uszyć 6 serduszek (szwy na prawej stronie) wypełnić je np watą i przyczepić do wianka. Godzina pracy nawet dla mam z małymi dziećmi. Ja szyłam serduszka z Julkiem na kolanach :)



5 komentarzy:

somka pisze...

śliczny wianek, od razu robi się cieplej na sercu jak się na niego patrzy :)

Malanka pisze...

bardzo fajny pasek:) Wianek ucieszył oczy bardzo:) Pozdrawiam.

alizee pisze...

Ho ho ho.... kiedyś też szyłam ciuchy, ale dziś szczerze nie cierpię tego robić. Dlatego podziwiam jeszcze bardziej Twoje dzieła.
Pasek rewelacyjny!!!! A wianek przeuroczy :))

Uściski :))

Kasia pisze...

nie ma co- kobiet są bardzo pomysłowe :)
pasek super
wianek bardzo romantyczny :)
ściskam ciepło
Kasia

aneta pisze...

może w końcu i ja coś popełnię, bo jakiś leń mnie dopadł :) ale po takiej dawce motywacji ...
świetny zarówno pasek jak i wianek :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Designed By Boutique-Website-Design