25.8.13

Żona Amisza i fuksjowe szpilki ;)

Jakiś czas temu a dokładnie w lutym w szale szycia uszyłam szarą sukienkę która jak się okazało idealnie sprawdza się na co dzień i od święta.
link: http://in-search-of-beauty.blogspot.com/search?updated-max=2013-02-19T13:07:00%2B01:00  
Dla odmiany :) po pół roku postanowiłam uszyć jeszcze jedną, również szarą jednak tym razem z dzianiny i dodatkowo z czarnym kołnierzykiem. Wydłużyłam również nieco tył.
Mój M powiedział ze wyglądam jak żona Amisza, a znajomy że jak zakonnica. 
Do poprzedniej wersji jakoś zastrzeżeń nie mieli.. nie wiem może z grzeczności...? 

Nieco wcześniej gdzieś tak na początku wakacji, z tej samej dzianiny uszyłam spódnicę która jakiś czas temu wpadła mi w oko. Na początku chciałam ją nawet kupić, jednak po cenowej i "namacalnej" analizie, i okazaniu że projekt tej firmy wcale nie jest nowatorski, pomyślałam że ją sobie po prostu uszyję.
Wyszła bardzo podobnie, u mnie są tylko inne kieszenie, trochę cieńsza dzianina, i wstążka satynowa.

Ale żeby nie było, oprócz szycia też coś kupuję :) ( uwierzcie kupuję zdecydowanie więcej niż szyję- ale chcę to zmienić). Odbierając zamówioną paczkę z sukienką :) przeleciałam szybciutko dział wyprzedaży no i takiej okazji nie mogłam ominąć.

Piękne fuksjowe szpileczki za 1/5 ceny! Nic tylko brać! 



Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać moje nowe biuro. Nigdy jeszcze nie miałam w firmie swojego własnego biura. (niestety do dyrektora/prezesa mi jeszcze za daleko :) )
Po niezbyt miłych przeżyciach jakie mieliśmy w marcu, nagle okazało się że poza korporacjami też jest życie i to całkiem fajne! 

Nowa praca przyniosła mi oprócz nowego WŁASNEGO biura, nowe wyzwania i nowe doświadczenia. Mam świetny niesamowicie doświadczony zespół, który " wymiata" tak, że do ich wiedzy i umiejętności dzielą mnie lata świetlne. Trzymajcie kciuki za mnie!

Pomieszczenie jest jeszcze w trakcie dekorowania :)

4 komentarze:

ystin pisze...

gdyby wszystkie amiszki sie tak ubierały...:-))) sukienka jest sliczna i spódnica tez.
A za nową parcę ( i bióro) trzymam kciuki!
serdeczne

Eliza Kaschel pisze...

cudo sukienka i spódnica:-))) przyjemności w nowej pracy:-)

aagaa pisze...

Spódnica cudna!!!

Mama w Paryzu pisze...

Kreacje przepiekne!!!!

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Designed By Boutique-Website-Design