31.10.10

Jesień

Jesienny spacer w Łazienkach w poszukiwaniu wiewiórek :)

o... i jest wiewiórka


26.10.10

Czas wolny

Tak spędzamy czas wolny.


19.10.10

Pierwsze 4 tygodnie

Za nami juz pierwszy miesiąc życia Juleczka.
Może nie kalendarzowy miesiąc, bo do tego jeszcze musimy poczekać dwa dni :), ale właśnie dzisiaj mineły równe 4 tygodnie kiedy to jest z nami nasz synek.

11.10.10

Krzesło i pomysł na biurko

W pokoju z wiadomych powodów zagościło biurko. Długo szukałam inspiracji jak ma wyglądać moje miejsce pracy po pracy :)
Najpierw pojawiła się idea pólek nad biurkiem i fotel który stał już w pokoju a teraz jego miejsce zajęła huśtawka.
Fotel okazał się za niski a plan z półkami poszedł w ...
Ściana na kórej to wymarzyłam sobie pólki ma pod tynkiem kable. I to nie byle jakie bo to kable z pieca gazowego. A właściwie to cały system sterujący jest na tej scianie.
I w sumie nie byłoby problemu...ale ...
Gadżet do wykrywania takich kabli kosztuje.. bardzo dużo pieniedzy (oczywisćie mowa o takim który wykrywa, bo kupiliśmy taki za 30 zł i owszem pokazał że w pobliżu są kable. W pobliżu czyli 30cm w prawo i 30cm w lewo, 30cm w dół, i 30 cm w góre.
Półki ustąpiły miejsca lekkim ramkom z czarno białymi zdjęciami Paryża a zamiast fotela "wjechało" krzesło.
Po naszej obróbce wygląda tak.



29.9.10

JESTEM!

No i jest!
Już pierwszy tydzień życia za nim.
Przedstawiam Julka!

10.9.10

Naszyjnik

Tak jakoś mi się wczoraj nudziło :)

8.9.10

Poduszka

I jak tu się nudzić, jeśli pomysły same wpadają do głowy. Przez te kilka dni które oczekuję na Julka zrobiłam więcej rzeczy niż przez ostatnie kilka lat. A głowa nadal pełna inspiracji (głowa i komputer :) )
Dzisiaj ozdobiłam poduszkę do której się zabierałam już jakiś czas. Najpierw nie miałam odpowiedniej czarnej tkaniny ( w Ikei mi wszystko wykupili), później zastanawiałam się nad jakością aplikacji. Tak naprawdę to chyba jednak mi się nie chciało jej szyć, bo wiedziałam że pracy  z tym będzie bardzo dużo.
W końcu się zmobilizowałam, kupiłam gotową czarną poduszkę za jedyne 9,90 zł wyciągnęłam stare organzynowe firanki i postanowiłam, że co jak co, ale przed porodem Julka jeszcze zdążę!
No i zdążyłam. W sumie zajęło mi to 4 godziny (łącznie z opalaniem każdego płatka, a  jest ich ponad 150)
Mnie się podoba bardzo, ale już wiem że więcej takich być nie może... Dlaczego?
Oto cytat
"Śliczna! Ale pamiętaj, że w tym mieszkaniu żyje też facet. A nawet dwóch ;-)"

 No... i to by było na tyle delikatnych kwiatowych motywów...

6.9.10

Ozdoba koszyka

Miałam dać sobie spokój z maszyną i wreszcie posprzątać, ale jakoś mi nie po drodze.
M się śmieje że jeszcze na porodówce będę coś pewnie overlokować :) (nie wykluczone he he )
Uszyłam psiaka i miał wisieć na ścianie obok imienia ale na koszyku chyba mu lepiej . Niby niewiele a tak jakoś weselej.

3.9.10

Kącik dla Julka

Kącik dla Julka już prawie gotowy.
Jeszcze chyba uszyję parę woreczków na brudne i czyste ciuszki, myślałam również nad "opakowaniem" na kołyskę żeby ten kolor drewna z podstawy tak nie raził, ale już sama nie wiem czy "gra warta świeczki". Może ubłagam M żeby jednak pomalował na biało... eh...potrzebuję mega mocny argument..a z tym nie będzie łatwo...
Zwyczajne "bo tak chce" już daaawno nie działa...

                                                                 drugi komplet pościeli

27.8.10

Pościel dla Juleczka

Przygotowania na przyjście Juleczka idą pełną parą.
Oczywiście pewnie mnóstwo rzeczy nas zaskoczy i nie do końca będziemy na nie mieli "gotowca",  ale tym się na razie nie martwię.
Mój czas pochłania teraz przygotowanie tzw "standardów" :) czyli pościel, kocyki, prześcieradła, pieluchy itp :)

Wczoraj uszyłam pierwszy komplet pościeli.


24.8.10

Rentrée des classes!

Do szkoły już nie chodzę, a zanim Julek rozpocznie pierwszą klasę też jeszcze czasu trochę minie. Niemniej jednak, aby poczuć nieco klimatu przed zbliżającym się pierwszym września sprawiłam sobie torebkę na drugie śniadanie.
Torebka idealna na petit déjeuner!

23.8.10

Przemeblowanie...

Ponieważ już za prawie miesiąc pojawi się w naszym życiu Julek , musieliśmy nieco przeorganizować nasze mieszkanie. Wyszło chyba to nawet na korzyść, bo jakoś tak od razu zaakceptowaliśmy zmianę i mamy wrażenie że taki układ był od zawsze. Co prawda nadal głowię się nad aranżacją części z biurkiem, ale powoli już zaczyna układać się to w całość. Znalazłam na aukcji całkiem przyzwoite krzesło które Pan Listonosz "kim ten Pan dla Pani jest", dostarczył nam dzisiaj o niezbyt przyzwoitej porze, mianowicie o 6.40. To chyba jego rokord. (zawsze był punktulanie o 7.00).Zmiana koloru krzesła na biały (bo jak inaczej) i tapicerki (naturalny len) powinna wyjść na dobre.
No i jeszcze kupiliśmy bardzo fajną rzecz, mianowicie huśtawkę. Skuszeni ceną (jedyne 65zł ) i to w Almi Decor :), postanowiliśmy zakupić a później przemyśleć gdzie ją powiesić. 
Niezbyt dużo przestrzeni u nas na takie cudo ale wymyśliliśmy że będzie pasować w miejsce fotela. Nada przy tym nieco lekkości w salonie a i miejsce jak najbardziej praktyczne.
Teraz tylko z niecierpliwością czekam aż zawiśnie. Mam nadzieję że już niedługo...

18.8.10

Szafka na...?

Pierwsza wersja miała być na klucze, i z takim przekonaniem ją kupiłam dopóki M nie uświadomił mi (już po zakupie oczywiście, bo wiedział, że  w sklepie to każdy jego argument i tak będzie odebrany przeze mnie jako brak chęci współpracy przy urządzaniu mieszkania) ,że nie ma możliwości powiesić tam kluczy ponieważ nie ma nawet jak przybić haczyka na to żeby te klucze powiesić :( (fakt z tyłu kawałek cienkiej płyty).
No to klops :(
Szafka jest, M się podśmiewa pod nosem że na nic taki "pierdół" , ale mnie się i tak podoba.
Pomalowaliśmy ją na biało (wersja oryginalna buro-zielona) , a tło zmieniłam na paryski klimat.
Można przykleić karteczki i ich nie zwieje np wiatr :) o i już jest pomysł na co szafeczka!


16.8.10

Narzędzia

Niby to tylko narzedzia ogrodnicze i to w wersji mini, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby i one ładnie się prezentowały. Zostaly zatem przemalowane na biało (bo jakby inaczej) i zdobią doniczkę której dokleiłam tabliczkę. I jak ładnnie od razu się zrobiło :)

8.8.10

Napływ energii

Napływ energii, wyładowuję na wszelkich możliwych robótkach ręcznych. Poduszka, serwetka, flagi  na balkon pasujące do parasola ,wianek, koszyczek na pieczywo, tabliczki na zioła (dzięki pomysłowi ushii - http://ushiilandia.blogspot.com/2009/06/sprawy-ozkowe-i-nie-tylko.html )... a szafeczka na klucze już tylko czeka. Do tego mnóstwo pomysłów które mam nadzieję zrealizować w najbliższych dniach, tygodniach zanim pojawi się bobo. Bo później to nie wiadomo jak będzie :)

7.8.10

Sierpień

"...a był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni..."

15.7.10

balkon raz jeszcze

Ostatnio balkon stał się przedłużeniem naszego pokoju. Czyli jest dokładnie tak jak powinno być. Balkon jest częścią mieszkania! A ponieważ M przychodzi późno z pracy, kolację jemy właśnie na balkonie. I tam też odpoczywamy do późnych godzin nocnych. Wczoraj przepchałam fotel z pokoju żeby było wygodnie nam obojgu. I o dziwo zmieścił się :)
I taka wersja wypoczynkowa już pozostanie. Nic więcej już chyba na tą powierzchnię nie upcham.
Chociaż .. kto wie ... ;)



8.7.10

Balkon-zakończony! HURA!!!

Nasz balkon jest już skończony! Jest dokładnie taki jak sobie zamarzyłam i zaplanowałam.
Nie sądziłam natomiast, że jeszcze w tym roku uzyskamy efekt końcowy. Udało się dzięki M!
Jego spryt i spostrzegawczość pozwoliła zrealizować plan jeszcze w tym roku. Wypatrzył na przecenach (podobno od materaca) takie właśnie drewniane spody, które nam idealnie posłużyły za podesty. Trochę pracy przy malowaniu, i zrobieniu podestu przy wejściu i tak oto akcja balkon w całości zrealizowana :)




balkon wieczorem

7.7.10

zapach lawendy

Pomimo ze tak pięknie prezentowała się w doniczkach, musiało kiedyś do tego dojść.
Lawenda poszła na ścięcie :)
Jeszcze zostało mnóstwo kwiatów także mam nadzieję że plony będą obfite w tym roku.

A tak prezentuje się w sypialni nad łóżkiem gdzie mam nadzieję pięknie się zasuszy.

28.6.10

balkon -Lawenda

Pomimo ogromnych deszczów jakie nawiedziły nasz balkon, lawenda pięknie się spisała i cieszy oko już na wejście.

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Designed By Boutique-Website-Design